czwartek, 14 grudnia 2017

Silver

Przyszpiliłam dwie mega duże bombki, jedna średnicy 12 cm a druga 9 cm, bliźniaczo podobne. Na specjalne zamówienie zrobiłam je w tonacji srebrnej, a dla kontrastu dodałam cekiny niebieskie  i białe z delikatną poświatą różowego. Bardzo lubię wyszukiwać w sklepach nowych kolorów i próbuję je różnie łączyć, ale w tym roku w coś kiepsko w wyborem. Na Boże Narodzenie musi być błysk, zaś w okolicznych sklepach, przeważnie same matowe cekiny.  Mam nadzieję, że wam bombki Silver przypadną do gustu.




czwartek, 7 grudnia 2017

Wyniki rozdawajki.

Dziękuję Wszystkim bardzo gorąco za udział w zabawie, zaś miło mi ogłosić, że we wczorajszym, późno-wieczornym losowaniu, szczęście uśmiechnęło się do .... Uli. Uleńko proszę o kontakt, by dograć szczegóły "dostarczenia" paczuszki.

Do Miłego Pstro

niedziela, 3 grudnia 2017

Adwent czas zacząć!

Uwielbiam adwent! I jak co roku zaczynam Go bombkowo :). Kiermasz w szkole tuż, tuż więc na cztery ręce (z Córką) bombkujemy. Pierwsza z prezentowanych to mega, duża bombka o średnicy 12 cm i mimo, że od ukończenia jej minęło 2 dni to paluszki bolą, że ho, ho. No cóż, nie można się dziwić temu, gdyż odwykły od wbijania szpilek. Użyłam cekin w kolorze czerwonym i w różnych odcieniach złotego oraz dodałam złote gwiazdki i czerwone koraliki.



Druga bombka jest wykonana przez moją Córkę. Średnica jej to 8 cm, kolory cekin użytych, to fiolet, srebro oraz kilka odcieni różu. Bardzo lubię to zestawienie kolorystyczne. I jak wam się podobają? Dla mnie bomba!

Przypominam o mojej rozdawajce, szczegóły klik.

Do miłego Pstro

niedziela, 26 listopada 2017

Wędrujący film i zajawka.

Już jakiś czas temu wzięłam udział w zabawie na bloku u karto_flanej klik. Film dotarł do mnie jakiś czas temu z niespodziankami, piękne podkładki pod kubki i kartka mnie zauroczyły. Muszę przyznać, że dawno tak się nie ubawiłam na filmie, wszystko albo prawie wszystko na co dzień przechodzę, oczywiście moje realia się lekko różnią od głównej bohaterki Kate ale podobnie każda z nas robi taką "żąglerkę".


Kartka "Byle do przodu" na dodatek codziennie w pracy mi towarzyszy i powoduje uśmiech przez cały dzień.



Na drutach mam sweter Ninni wg Hanny Maciejewskiej klik, jeszcze jeden rękaw i będzie koniec. Mam cichą nadzieję, że uda mi się do świąt go skończyć. Teraz krucho z czasem bo ruszyły pełną parą przygotowania do świąt. Proszę, oto małą zajawkę przedstawiam.


A kto jeszcze nie wie to przypominam o mojej rozdawajce, losowanie już 6 grudnia, szczegóły klik


Do miłego Pstro/Small Megi

niedziela, 5 listopada 2017

Zapraszam na Candy

Dawno nie było u mnie na blogu żadnej zabawy, więc zapraszam, kto ma ochotę, losowanie 6 grudnia w Mikołajki. Wyniki mam nadzieję, że tego samego dnia. Nagroda główna to otulacz, a jeśli okażę się sporo chętnych przygotuję pocieszajkę :).


Zasady bardzo proste, zostaw komentarz pod tym postem i tyle.
Ktoś chętny?

Do miłego Pstro

poniedziałek, 23 października 2017

Otulacz z wyzwania.

W poście tym zachęcałam Was Kochane do wzięcia udziału w jednomotkowym wyzwaniu w u Kamili . Efektem tej zabawy jest ten fantastyczny komin. Wzór bardzo przyjemny w pracy, ciekawie wychodzi zarówno na włóczce jednolitej jak i cieniowanej. Myślę, że popełnię jeszcze jeden może w szarościach. Jesień zawitała na dobre, więc może zachęcę do skorzystania z tego wzoru a i pewne znajdzie się jeden motek na taki otulacz.






Kilka szczegółów:

wzór darmowy: ukster-cowl
włóczka: motek Alize missisipi i małe co nieco szare (zapasy)
druty: addi 3.5 mm

sobota, 30 września 2017

A w zeszłym roku ....

.... mniej więcej w tym samym czasie byłam na Malcie. Porządkując zdjęcia w folderach przeglądałam wrześniowe z zeszłego roku i proszę natrafiłam na zdjęcia z prześlicznej Malty, gdzie byłam na przełomie września i października. Zdałam sobie też sprawę że udało mi się jeszcze zobaczyć największy symbol tej wyspy Azure Window, który przeszedł do historii w marcu tego roku. Lazurowe okno, most skalny, piękny widok u wybrzeża wyspy Gozo.


Od mojego powrotu jestem zachwycona Maltą i jestem przekonana że odwiedzę ją ponownie.  Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od portu rybackiego Marsaxlokk w deszczu. Tak, tak przez trzy pierwsze dni padał deszcz, ponoć to rzadkie zjawisko o tej porze roku. Zdjęcie uchwyciło kilka łodzi Luzzu choć przez deszcz jest takie sobie.


Ale mimo tej aury zakochałam się w pięknych, wąskich, kolorowych uliczkach. Domy, prześliczne kamieniczki z żółtego piaskowca bardzo często nie mają numera ale mają swojego Św. Patrona, bo Malta musicie wiedzieć jest krajem bardzo katolickim. Jeśli nie mają numera i swojego patrona to mają jakąś nazwę, to mi się bardzo spodobało ale to kołatki przy drzwiach skupiały moją uwagę. Zdarzało się, że ktoś z moich towarzyszy przygody zwracali mi uwagę na jakąś, której chyba jeszcze nie "obfociłam". Mam nadzieję, że nie zarzucę was tymi fotkami.












A to proszę, a foto może potwierdzić, że ja ciągle tylko kołatki i kołatki fociłam!






 Wszędzie jest kolorowo, te drzwi, okiennice i wykusze bardzo mnie urzekły. Podobno z tymi kolorami jest związana zabawna historia. Przytoczę ją w skrócie, otóż marynarze gdy wracali na ląd mieli problem z odnalezieniem swojego domu, gdyż lekko byli zawiani od rumu więc kolor drzwi i okiennic czy wykuszy miał ich naprowadzić aż w końcu zaprowadzić bezpiecznie do domku :).

Malta jest krajem, który ma dużo pozostałości po Anglikach, że tak to ujmę, język, brytyjskie śniadania.. i budki telefoniczne :).  Ja jak na dziewiarkę przystało znalazłam parę ciekawych stoisk ze swetrami wełnianymi czy koronkami maltańskimi, zachwyciłam się też innymi pracami maltańskich rzemieślników w Ta Qali, to takie targowisko, ale bez szumu i zgiełku było tam cicho, przyjemnie, poczułam się trochę jak muzeum.







 Panie wiązały supełki i tworzyły cuda, mogłam tak stać tam i tylko podziwiać, ale trzeba było gonić za resztą "wycieczki" by zobaczyć Popeye Village (bajkową wioskę), wyspę Św.Piotra, Klify Dingli, Comino, Vallette (stolicę), Ogrody Barrakka,......

.... Blue Lagune to tam koniecznie chcę jeszcze wrócić i do miasta ciszy Mdiny, zarówno nocą jak i za dnia jest tam cicho, zapewne dlatego, że jest zakaz ruchu auta i jest bardzo mała liczba mieszkańców.





To moje pierwsze zdjęcie na Malcie i bardzo je lubię. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do podróży na tę wyspę, resztę "dooglądacie" sami.

Do miłego Pstro/SmallMegi

piątek, 22 września 2017

Wyzwanie jednomotkowe w OtuLove

Hej dziękuję, za przemiłe komentarze pod postem Złotej w akcji. Opis bluzeczki mam nadzieję, że sprawdzi się w realnym dzierganiu, mile widziane foto. Na drutach jest coś tam ale to za jakiś czas, teraz zapisałam się na wyzwanie jednomotkowe do Kamili z otulove. Świetny pomysł same zobaczcie i zapiszcie się. Mam sporo pojedynczych motków nadających się na ten projekt, a i będzie to też nauka rozpracowania wzoru po angielsku. Z tego bardzo, ale to bardzo się cieszę bo ostatnio poległam na jednym, lecz o tym może za jakiś czas. Tak więc szykujcie motki, by wydziergać coś nowego i milusiego na szyję, bo dziś Pani Jesień nas do nas zawitała i chłodem otuliła.


Do miłego Pstro /SmallMegi

sobota, 2 września 2017

Złota w akcji

Dziękuję za miłe komentarze pod wcześniejszym postem.
Udało mi się w tygodniu zrobić kilka zdjęć i proszę przedstawiam Złotą w akcji czyli na ludziu. Jestem z tej bluzeczki bardzo zadowolona, o i już pora na nią. Muszę jeszcze lepiej opanować chowanie nitek bo są widoczne zgrubienia.








Mam notatki to podaję może się komuś przyda, a może ktoś znajdzie jakiś błąd to proszę o info, zrobię poprawkę w opisie.

Opis Złotej

Złotą robiłam jak wspominałam bezszwowo, nabrałam 76 oczek, oddzieliłam markerami w taki sposób 27/m/2/m/7/m/2/m/27/m/2/m/7/m/2/m/.Oczka dodawałam w poprzek nitki, by nie było widać dziur. Dobierałam w co drugim rzędzie, aż do momentu gdy miałam 61 oczek na przód i 61 oczek na tył, zaś rękawy miały po 42 oczka, które przełożyłam na nitkę pomocniczą, dobrałam po 3 oczka pod pachą i robiłam dalej na około 30 rzędów i zaczęłam gubić po 2 oczka na talię co 10 rzędów 4 razy. Następnie dodałam ale już 3 razy 2 oczka co 10 rzędów. Dalej robiłam prosto 25 rzędów.
Oczka na rękawy z nitki pomocniczej przełożyłam na druty na żyłce, dobrałam w pierwszym rzędzie 9 oczek i robiłam na okrągło 49 rzędów w 50, 65, 80, 95 i 110 zgubiłam dwa oczka. wykonałam jeszcze 2 rzędy w okrążeniach i zakończyłam rękawy a-cordem, jak również dekolt i dół bluzeczki.
Złota zrobiona jest z włóczki Mondiala Platinum z 9 motów (450g.) na drutach addi 4,5 mm.

Mam nadzieję że w miarę jasny jest ten opis.